2026 TCS Sydney Marathon
W niedzielę, 30 sierpnia 2026 roku, stanąłem na starcie TCS Sydney Marathon. To dla mnie wydarzenie wyjątkowe – właśnie ukończyłem mój siódmy maraton z cyklu Abbott World Marathon Majors. Każdy bieg na królewskim dystansie pisze swoją własną historię, a ten australijski zapamiętam przede wszystkim ze względu na cudowną aurę i trasę, która solidnie przetestowała moje nogi.
Pogoda jak marzenie
Kto biega maratony, ten wie, że pogoda to często loteria, która potrafi zweryfikować miesiące przygotowań. W Sydney trafiliśmy w dziesiątkę. Termometry wskazywały 19°C (odczuwalna była dokładnie taka sama), świeciło słońce, a delikatny wiatr wiejący z prędkością 10 km/h działał wręcz orzeźwiająco. W takich warunkach kilometry pokonuje się z zupełnie inną energią.
Rollercoaster na trasie, czyli podbiegi i zbiegi
Jeśli ktoś zakładał, że Sydney zaoferuje płaską jak stół, szybką trasę do bicia rekordów, mógł się na trasie mocno zdziwić. Profil biegu okazał się wyzwaniem. Trasa to w zasadzie nieustanny ciąg podbiegów i zbiegów, co na dystansie ponad 42 kilometrów mocno „wchodzi” w mięśnie czworogłowe.
Taka rzeźba terenu wymagała zrewidowania taktyki. Zamiast kurczowo trzymać się matematycznie wyliczonych międzyczasów, trzeba było biec mądrze i „czytać” ukształtowanie drogi. Na podbiegach starałem się nie szarpać i oszczędzać siły, by z kolei na zbiegach puszczać nogi luźniej i łapać rytm. To ciągłe żonglowanie tempem i wysiłkiem sprawiło, że maraton wymagał skupienia, ale też nie pozwalał na monotonię.
Równy wysiłek aż do mety
Przyjęta taktyka szanowania sił na wzniesieniach opłaciła się w stu procentach. Zegar na mecie zatrzymał się na 03:31:28. Mój zegarek zarejestrował bardzo równy i kontrolowany wysiłek – udało mi się uniknąć słynnej maratońskiej „ściany”, a w końcówce wciąż miałem z czego biec. Siódma gwiazdka Majorsów stała się faktem w dobrym stylu. Z Australii wywożę ogromną satysfakcję, dobry wynik na wymagającej trasie i wspomnienia, które zostaną na długo. Teraz czas na zasłużoną regenerację i powrót do planowania kolejnych wyzwań!















